13.SumaStyli - Nie straszne mi to
Player audio w wersji BETA. Ew. zgłoszenia błędów prosimy kierować na
Komentarze (1)
Jestem zmęczony nocą...
Nie straszne mi to...
I moim przekrwionym oczom...
Nie straszne mi wiatry, prądy przeciwstawne
Ja mam te poglądy ponad stoje i patrze
Nie straszne mi wichry
Zamiecie huragany
Ja znam te rytmy
Wciskam moc w mębrany
Nie straszne mi tornada
Siła ludzkiej pięści
Ja chłam ten nadal rozkładam na części
Nie straszne mi erupcje i trzęsienia ziemi
Ja sam w buncie przybyłem by to wyplemić
Bez strachu bo na chuj mam sie tym zamartwiać
To na nie karmia na bank ja i ma armia (cały wers?)
Gadaj na majkach jak kraj pojebana
Sztuka nie sprzedajna dzwięków wysyłania
To omamia i przegania
W zamian odsłania zadania
Bania po przeciążania
Do badania się skłaniam
Masz pytania, cwaniaku?
Akupunktura która
Jak igły bzdurach wzrasta w bity repertuar
Daj znak a wydziaram Ci te rymy jak tatuaż
Na psychice co się struła
Tym namarze pióra
sceny, naszego jak kura
Ja bez strachu ciągle fruwam
W moim fachu i po górach wrażeń
Przez te algorytymy
Algo i rytmy i Ty w tych
I balkon i filmy gdy miejska szarańcza uparta
Gdzie walka od ranka....
[To zamknij kurwa jape!]
Nie straszne mi wiatry, prądy przeciwstawne
Ja mam te poglądy ponad stoje i patrze
Nie straszne mi wichry
Zamiecie huragany
Ja znam te rytmy
Wciskam moc w mębrany
Nie straszne mi tornada
Siła ludzkiej pięści
Ja chłam ten nadal rozkładam na części
Nie straszne mi erupcje i trzęsienia ziemi
Ja sam w buncie przybyłem by to wyplemić
Bez przerażenia
Przez bezmiar podziemia, zmieniam
Co chce i jak chce, gdzie chce na przemian
Wiem jak
To doceniać
Jak kochać i się zmieniać
Mam to złość jak Ty
Mam te brzmienia jak nikt
I ten sen jak być nieśmiertelny w piekielnym
W świecie wszechpotężnych
Ja mam te napędy
Dla następnych po mnie
podnieś swe czoło godnie
Miotaj ogniem wsobodnie
I odleć gdzie pragniesz....
Latam na dnie
Dzień za dniem
Kradnie co popadnie
Serc kreaturom
I żadnej nadzeji
Przesadnej nie zostawia gburom
Murom, z moją brawurą
Zakończoną torturą
U rąk B1 ma broń to nie przelewki
Prąd (?) to nie przelewki
Styl jak K2 wielki
Jak A3 przestrzenne dźwięki
Jak C4, wierz mi
Wybuchowe wersy
Falami co samiec (?)
Bicie z ręką ręki
Lęki me na potem
Jak skończe z potem
Co przez Europę
Przybył zalać chłotę
Chłopie, to na Tobie ciąży
Jak na Tobie THC
Więc zanim się pogrążysz
To zamknij kurwa jape! Wdycham brudne powietrze... Jestem zmęczony nocą... Nie straszne mi to... I moim przekrwionym oczom... Nie straszne mi wiatry, prądy przeciwstawne Ja mam te poglądy ponad stoje i patrze Nie straszne mi wichry Zamiecie huragany Ja znam te rytmy Wciskam moc w mębrany Nie straszne mi tornada Siła ludzkiej pięści Ja chłam ten nadal rozkładam na części Nie straszne mi erupcje i trzęsienia ziemi Ja sam w buncie przybyłem by to wyplemić Bez strachu bo na chuj mam sie tym zamartwiać To na nie karmia na bank ja i ma armia (cały wers?) Gadaj na majkach jak kraj pojebana Sztuka nie sprzedajna dzwięków wysyłania To omamia i przegania W zamian odsłania zadania Bania po przeciążania Do badania się skłaniam Masz pytania, cwaniaku? Akupunktura która Jak igły bzdurach wzrasta w bity repertuar Daj znak a wydziaram Ci te rymy jak tatuaż Na psychice co się struła Tym namarze pióra sceny, naszego jak kura Ja bez strachu ciągle fruwam W moim fachu i po górach wrażeń Przez te algorytymy Algo i rytmy i Ty w tych I balkon i filmy gdy miejska szarańcza uparta Gdzie walka od ranka.... [To zamknij kurwa jape!] Nie straszne mi wiatry, prądy przeciwstawne Ja mam te poglądy ponad stoje i patrze Nie straszne mi wichry Zamiecie huragany Ja znam te rytmy Wciskam moc w mębrany Nie straszne mi tornada Siła ludzkiej pięści Ja chłam ten nadal rozkładam na części Nie straszne mi erupcje i trzęsienia ziemi Ja sam w buncie przybyłem by to wyplemić Bez przerażenia Przez bezmiar podziemia, zmieniam Co chce i jak chce, gdzie chce na przemian Wiem jak To doceniać Jak kochać i się zmieniać Mam to złość jak Ty Mam te brzmienia jak nikt I ten sen jak być nieśmiertelny w piekielnym W świecie wszechpotężnych Ja mam te napędy Dla następnych po mnie podnieś swe czoło godnie Miotaj ogniem wsobodnie I odleć gdzie pragniesz.... Latam na dnie Dzień za dniem Kradnie co popadnie Serc kreaturom I żadnej nadzeji Przesadnej nie zostawia gburom Murom, z moją brawurą Zakończoną torturą U rąk B1 ma broń to nie przelewki Prąd (?) to nie przelewki Styl jak K2 wielki Jak A3 przestrzenne dźwięki Jak C4, wierz mi Wybuchowe wersy Falami co samiec (?) Bicie z ręką ręki Lęki me na potem Jak skończe z potem Co przez Europę Przybył zalać chłotę Chłopie, to na Tobie ciąży Jak na Tobie THC Więc zanim się pogrążysz To zamknij kurwa jape!